Ja chcę ludzi i Papieża wyciągnąć z fikcji
- WELBEDE

- 9 kwi 2019
- 5 minut(y) czytania
Bez wątpliwości to jest jedna z moich kobiet, wyrzucona poza system i bez jajników i bez… i ja ja muszę wziąć, bo naprawdę robiła wszystko, co mogła aż wpadła w trans i dała się wymazać tatuażami.. z Bradem… we wszystkim najlepsza i …. rak zatrzymuje ją ale musi się obudzić
Wracam do tych analiz. dzisiaj widziałem te domy, które oni budują i te drogi i te samochody i to wszystko jest nie tak ale drogi zostawimy, bo jak to rozbierać teraz… to jest problem, i na tym będą lądowały te różne samoloty nowe rozwiązania…


Oni to zbudowali i to będzie niepotrzebne nikomu z punktu widzenia nowego systemu, gdzie ludzie będą w hotelach i nie będą niewolnikami…Ja im to zostawię i przeanalizujmy ten układ. ja to zostawiam i oni chcą to komuś dać i ktoś im daje pieniądze i tak to zmienia właściciela…

Tutaj jest Raj a tutaj obok jest Piekło, bo oni tego mi nie oddali a ja im siłą nie zabiorę i co się dzieje. Oni się wymieniają i sprzedają i są jeszcze u mnie w Raju i tutaj tez maja swój poziom życia… i ja muszę mieć armię, która będzie pilnowała tego bydła, żeby nie kradli..

Inny projekt. Oni formalnie przekazują tę własność i potem ktoś to chce od nich wziąć i on to bierze. Czy oni dostają zapłatę od Boga? To było formalnie i oni to oddają komuś i od tego kogoś idzie wynagrodzenie z jego konta dawane przez Boga, bo on dał Bogu pieniądze wcześniej…

On w ten sposób spada z tego poziomu życia w Raju na poziom niższy i on ma ten dom a ten, który był właścicielem tego domu podnosi się do góry na poziom wyższy i on ma do dyspozycji dużo a ten co wziął ten dom idzie do nory i spada z tego poziomu życia w Raju, gdzie był…

I to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Człowiek cos ma i w tym mieszka i do czasu, kiedy to weźmie ktoś inny on jest w Raju na pozycji niskiej, bo on oddał tam cos ale jego majątek jest duży ale on w tym mieszka dalej i nie ma pieniędzy, żeby kupić bilet do Raju i być na poziomie

Najlepiej jest sprzedać to, co on ma, jakiemuś durniowi i potem kupić bilet do Raju, od Boga. Pieniądze się na początku, w Raju, przydadzą, bo za to można kupić, w Piekle, rzeczy potrzebne. Zakładamy, ze w Raju juz jest miejsce w tym hotelu z obsługą i pracą blisko i poziom jest!

Formalne przekazanie własności prywatnej Bogu i potem ktoś to chce od nich wziąć ale to jest Boga i on daje pieniądze Bogu za to i ten właściciel tego, który to oddał Bogu jest w tym momencie wynagrodzony i podnoszony tym samym na wyższy poziom… I tak to wygląda po nowemu!

Następuje obieg pieniędzy z udziałem Boga. To jest własność Boga i ludzie to kupują od Boga i tutaj te wyjaśnienia pasują w tym układzie. Cała własność prywatna jest Boga i do takiego systemu dążymy. Człowiek może zostawić pusty jego dom i przyjść do hotelu na jego poziomie…


Człowiek zostawił ten jego dom i tego nikt nie kupił i on dał Bogu jakieś pieniądze albo żadnych i on może być bardzo nisko w Raju ale on ma prace i mieszka sobie w tym hostelu dla ubogich i pracuje i powoli lub szybciej awansuje i wchodzi na te poziomy wyższe życia w Raju

Bóg jest tym wielkim supermarketem i on tylko może to wydawać i brać… Nie ma innego handlu i nie ma własności. ktoś coś bierze ale to ciągle jest Boga i on tego nie może sprzedać. W ten sposób wychodzimy z Piekła! To nie wszystko, bo jeszcze mamy te schody w Raju z poziomami!!

Eliminacja tego elementu, gdzie człowiek coś robi i dostaje za to coś i to coś przechodzi z rąk do rąk i jak ta piłka do kosza i to powoduje transformacje człowieka w psa albo kota albo inne zwierzę.. i człowiek traci w ten sposób ludzką osobowość i choruje ale nie rozumie tego!

Eliminujemy ten element i te wszystkie gry same odchodzą, bo człowiek żyje inaczej, nie walczy i nie karate i boks i inne ale jest w gromadzie, jest miłość, bo razem z innymi buduje Raj i te poziomy życia dla lepszych i dla gorszych i jest wyraźnie to pokazane jak w średniowieczu

Bóg jest tym, który zastępuje te pieniądze za które apostołowie sprzedali razem z Judaszem i Pawłem… Jezusa i oddali na krzyż, żeby pociekła krew i żeby mogli pić ale to za mało, bo potem jeszcze Papież im daje ciało do jedzenia….głodni w tym kapitalizmie w Afryce i…..

Człowiek coś zrobi i to jest dawane do Raju… on coś robi i to jest w ramach budowy Raju… on coś zbudował … coś dał do tego ogrodu… To jest dla ludzi… budowa dodatkowej przestrzeni życiowej… Człowiek pracuje w tym Ogrodzie Boga i nie myśli o tym, żeby coś sprzedać

W kapitalizmie on coś daje ale to jest ta kość i ten pies nie chce oddać ale nauczył się to wymieniać i on w końcu oddaje te kość ale jeszcze ciągle jest psem, który awansował w tej psychice, bo się zgadza, żeby mu dali inną kość i on z tym ucieka do nory i tam siedzi jak Papież!

Siedzi jak Papież i nie odda! Bóg go namawia, żeby oddał, żeby to leżało tam. Tam będzie dużo kości i nikt mu nie zabierze i może jeść i niech się tym udławi jak za mało ale to jest pies, któremu Szwedzi chcą te czipy pod skórę wszczepiać i ja ich rozumiem, ale tak nie możemy żyć

Dla mnie osobiście to budowanie tego własnego domu i to zbieranie i to pokazywanie i to szczekanie na Trumpa tych psów… to mnie mdli, powoduje niesmak, powoduje wyraz wstrętu na mojej twarzy… jakby obok było gówno i jakby mnie otaczało coś, w czym ja nie chcę się poruszać…

Musimy człowieka z tego wyciągnąć na wyższy poziom. On sam z tego nie wyjdzie. Trzeba psu zabrać te piłkę do kosza i do nogi… bo on ma nogi i ręce i wszystko zajęte przez piłkę ale rozdzielili i tam gdzie nogą to nie może ręka a tam gdzie ręką to nie może nogą, bo karany jest!!

Zabieramy pieniądze. Już nie ma psów, bo człowiek w tym momencie transformuje się w tego lekkoatletę jakim jest ojciec Kendall. Bo to nie jest pies, któremu wystarczy piłka, wystarczy być gejem. To trzeba zrozumieć. Ten człowiek nie transformował się w psa. Ponad tym bydłem jest!

W ten sposób wyjaśniłem ten element pieniędzy…. Budujemy i to jest Boga… Jesteśmy w Raju, który mamy budować razem i nie jesteśmy psami…jesteśmy ludźmi na wyższym poziomie rozwoju i jak w średniowieczu pokazujemy to wyżej i niżej tą olimpiadę grecką z tymi medalami z gwiazd

Nie chcę tego analizować dlaczego tak jest ale to widzimy na olimpiadzie ludzie biegają, inne rzeczy robią. Potem stają na tych poziomach z tymi medalami. To powtórzymy. Oni są wyżej i oni maja być widziani i tak to działa. Ja nie wchodzę w jakieś analizy psychiki w średniowieczu

Jest ta olimpiada i trzeba zbudować te poziomy życia i trzeba pokazać i to nie jest fikcja jak teraz, ze oni dostają te medale i oni są zadowoleni, bo dostali kość. To nie o to chodzi. Oni, jak w średniowieczu są obsługiwani specjalnie, wszystko jest lepsze i pokazany jest awans.

Taka jest psychika człowieka i tak to trzeba robić. Innego rozwiązania ja nie widzę. W ten sposób nastąpi rozwój świata i tak to trzeba zbudować a to co jest to trzeba zniszczyć, bo jest źle. Przenieść ludzi do tego nowego… Ten pałac w środku jako symbol systemu i ta olimpiada.

Te konkurencje to już nie fikcja i te poziomy to już nie fikcja. Tak będzie się rozwijał świat i tak amerykanie mają to przedstawić innym i to ma być przyjęte na całym świecie. Jeden król i jeden Bóg i tylko tak i bez walki wręcz, bez karate. Jak ja mam zmusić do tego ten świat?


Komentarze